czwartek, 16 października 2014

XIII - Istanbul

Stambuł - VII 2014

Krótki urlop spędzony nad Bosforem dał szansę poznać kolejny europejski system metra. Z miesiąca na miesiąc zostało ich coraz mniej ... :)
Z systemem można się już zapoznać w chwili wylądowania na głównym lotnisku Ataturk. Gdzie jedna z linii znajduje się centralnie pod lotniskiem i umożliwia podróż do samego centrum. Jednak każda zmiana linii powoduje potrzebę zakupu nowego biletu. Jest to wyjątek np. od systemu włoskiego czy też systemu berlińskiego.

Podłączenie do systemu metra głównego lotniska w Stambule to jedyny plus siatki. Niestety metro omija główne, centralne miejsca w Stambule, zwłaszcza te ważne dla turysty. A podróżowanie po samej stolicy Turcji nie jest łatwe. Korki, brawurowa jazda kierowców, nieprzestrzegania przepisów prawa drogowego jest szczególnie uciążliwa dla osób nieprzyzwyczajonych do arabskiej fantazji.

Jednak nie należy zapominać o zaletach. Czyste, piękne składy, szerokie ciekawie zaprojektowane stacje. Widać, że Stambuł jest dynamicznym miastem, które powoli zaczyna zauważać problem komunikacji w tak wielkiej aglomeracji ( mówi się, iż w Stambule żyje ok. 20 mln ludzi) i poczyna wprowadzać inwestycję w tę gałąź życia miasta.

Podsumowując na cały system transportu w Stambule składają się niezliczone linie autobusowe, jednak nie spełniają swojej roli ze względu na korki, trzy (!) linie tramwajowe, w tym praktycznie tylko jedna warta uwagi, objeżdżająca najważniejsze miejsca w Stambule, a cała podróż tą linia trwa nawet 90 minut, 3 linie metra i jedna krótka kolejka górska. Jeszcze wody w Bosforze upłynie, zanim Stambuł stanie się miastem przyjaznym komunikacyjnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz